Tekst Jakuba Kłosińskiego*, który próbuje odpowiedzieć na pytanie o ekonomiczny bilans członkostwa Polski w Unii Europejskiej.

Powszechna narracja prawicowych mediów o drenażu przez Unię Europejskiej Polski, zalewa Internet oraz telewizję publiczną. Na początek kilka faktów w oparciu o liczby. W 2016 roku w listopadzie, wiceminister Jerzy Kwieciński powiedział, że „Polska składka do budżetu UE w 2017 roku wyniesie ok.18 mld zł przy znacznie wyższych transferach z budżetu UE do Polski - wstępnie szacowanych na ponad 50 mld zł, skoncentrowanych w obszarach związanych z polityką spójności i Wspólną Polityką Rolną.(PAP).

W perspektywie 2014- 2020 otrzymamy z budżetu 82,2 mld euro, czyli 390 mld złotych. To cztery razy więcej niż wpłacamy (money.pl). A zatem, dla „niewiernych Tomaszów”, za każdą wpłaconą złotówkę otrzymujemy cztery. O ile dyskusyjne są formy wykorzystania środków na różnego rodzaju szkolenia miękkie, które można w mojej opinii podciągną pod wyciąganie kasy od EU, o tyle niezaprzeczalnym sukcesem są inwestycje w infrastrukturę drogową , wodociągi , kolej, szkoły w małych jak i duży miejscowościach.

W naszej gminie daleko nie musimy szukać. Niech za przykład posłuży remont dworca kolejowego w Siechnicach. Dla niedowiarków zdjęcia z realizacji remontu. A zatem, kto nie korzystał nigdy z infrastruktury dofinansowanej i dalej sądzi że dopłacamy do UE, niech pierwszy rzuci kamieniem.

Jakub Kłosiński - przedsiębiorca, założyciel stowarzyszenia Nasze Drogi zabiegającego o poprawę jakość dróg i bezpieczeństwo ruchu w gminie Siechnice.

Ta strona używa plików cookies w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.